Miłość do siebie według Ustawień Systemowych

Miłość do siebie według Ustawień Systemowych

Miłość do siebie według Ustawień Systemowych – dlaczego jest tak trudna?

Czy można naprawdę kochać innych, jeśli przez całe życie odrzuca się siebie?

To pytanie nie ma jednej odpowiedzi.

Nie każdy, kto ma niskie poczucie własnej wartości, przeżył trudne dzieciństwo.

Nie każdy, kto nie potrafi stawiać granic, został zraniony przez najbliższych.

Życie jest znacznie bardziej złożone.

Jednak Ustawienia Systemowe pokazują coś, o czym bardzo rzadko myślimy.

To, jak traktujemy samych siebie, często nie zaczyna się w dorosłym życiu.

Zaczyna się znacznie wcześniej.

W rodzinie.

W relacji z mamą.

Z tatą.

Z historią, którą nosimy od dzieciństwa.

Dziecko zawsze wybiera miłość

Małe dziecko nie zastanawia się, czy rodzice byli gotowi do swojej roli.

Nie analizuje ich historii.

Nie ocenia ich decyzji.

Dziecko potrzebuje jednego – więzi.

Potrzebuje czuć, że należy.

Że jest ważne.

Że jest kochane.

Jeżeli tej miłości zabraknie albo dziecko odbierze ją jako warunkową, nie dochodzi do wniosku, że rodzice mieli swoje ograniczenia.

Najczęściej myśli:

„To ze mną jest coś nie tak.”

I właśnie w tym miejscu rodzi się wiele przekonań, które później towarzyszą nam przez całe życie.

Tak rodzi się brak miłości do siebie

Człowiek nie budzi się pewnego dnia z myślą:

„Nie będę siebie lubił.”

To dzieje się powoli.

Najpierw pojawia się potrzeba zasługiwania na uwagę.

Potem ciągłe porównywanie się z innymi.

Perfekcjonizm.

Lęk przed odrzuceniem.

Brak zgody na własne błędy.

Potrzeba zadowalania wszystkich.

Po latach zaczynamy wierzyć, że właśnie tacy jesteśmy.

A przecież bardzo często są to tylko przekonania, które kiedyś pomogły nam przetrwać.

Ustawienia Systemowe pokazują źródło, a nie winnych

To jedna z rzeczy, które najbardziej cenię w tej metodzie.

Ustawienia Systemowe nie uczą osądzania rodziców.

Nie szukają winnych.

Nie zachęcają do życia przeszłością.

Pomagają natomiast zrozumieć, dlaczego przez wiele lat reagowaliśmy właśnie w taki sposób.

Dlaczego tak trudno powiedzieć „nie”.

Dlaczego ciągle czujemy się odpowiedzialni za innych.

Dlaczego wciąż wybieramy podobne relacje.

Kiedy rozumiemy źródło swoich zachowań, łatwiej przestajemy walczyć z samym sobą.

Uznanie nie oznacza zgody

To jedno z najczęściej pojawiających się nieporozumień.

Uznanie swojej historii nie oznacza, że trzeba powiedzieć:

„To było dobre.”

Jeżeli ktoś doświadczył odrzucenia, przemocy, chłodu emocjonalnego lub braku bezpieczeństwa, ma prawo czuć ból.

Uznanie oznacza coś zupełnie innego.

To powiedzenie:

„To było moje życie.”

„To byli moi rodzice.”

„To jest moja historia.”

Nie możemy jej zmienić.

Możemy natomiast przestać z nią walczyć.

I właśnie wtedy zaczyna pojawiać się przestrzeń na zmianę.

Miłość do siebie zaczyna się od szacunku

Bardzo często słyszę:

„Chcę w końcu pokochać siebie.”

A ja myślę, że warto zacząć od czegoś prostszego.

Od szacunku.

Szacunek do siebie to zgoda na odpoczynek.

To umiejętność powiedzenia „nie”, kiedy coś przekracza nasze granice.

To troska o własne zdrowie.

To wybieranie ludzi, przy których nie trzeba udawać kogoś innego.

To również zgoda na to, że nie musimy być idealni.

Miłość do siebie nie pojawia się jednego dnia.

Buduje się z małych decyzji podejmowanych każdego dnia.

Każdy ma swoje miejsce

Bert Hellinger mówił, że w rodzinie każdy ma swoje miejsce.

Dziecko jest dzieckiem.

Rodzic jest rodzicem.

Kiedy jako dzieci przejmujemy odpowiedzialność za dorosłych, próbujemy ich ratować albo żyjemy ich problemami, zaczynamy nieść ciężar, który do nas nie należy.

W dorosłym życiu bardzo często robimy to samo.

Ratujemy wszystkich.

Zapominamy o sobie.

Żyjemy cudzym życiem.

Ustawienia Systemowe pomagają zobaczyć te mechanizmy i stopniowo wrócić na swoje miejsce.

A właśnie tam zaczyna się poczucie bezpieczeństwa, spokój i większy szacunek do samego siebie.

Podsumowanie

Miłość do siebie nie jest nagrodą.

Nie trzeba na nią zasłużyć.

Nie pojawia się dlatego, że stajemy się doskonali.

Rodzi się wtedy, gdy zaczynamy patrzeć na siebie z większym zrozumieniem.

Kiedy przestajemy walczyć z własną historią.

Kiedy przestajemy karać siebie za to, czego jako dzieci nie mogliśmy zmienić.

Być może właśnie dlatego Ustawienia Systemowe pomagają wielu osobom spojrzeć na swoje życie z zupełnie innej perspektywy.

Nie zmieniają przeszłości.

Ale mogą zmienić sposób, w jaki ją nosimy.

A czasami właśnie od tego zaczyna się największa zmiana – nie w świecie wokół nas, ale w relacji z samym sobą.

Treści publikowane na blogu mają wyłącznie charakter edukacyjny i informacyjny. Nie zastępują konsultacji z lekarzem, porady medycznej ani badań diagnostycznych i laboratoryjnych. W przypadku problemów zdrowotnych decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia należy podejmować po konsultacji z lekarzem.

Date

09 lipiec 2026

Tags

Akupunktura

O autorze

Katarzyna Gancarz‑Chocholska

Katarzyna
Gancarz‑Chocholska

Terapeuta TCMAkupunkturzystkaNaturopataTerapeuta Kodu EmocjiTerapeuta Ustawień Systemowych

Ponad 10 lat doświadczenia w terapiach naturalnych. Wiedza oparta na praktyce, ciągłym rozwoju i wielokierunkowym kształceniu.

Zadzwoń 888 666 546 Umów wizytę · Będzin